Gdy Atlas się odwraca
Jezus z Nazaretu stoi przed Poncjuszem Piłatem. „Jakież zarzuty wnosicie przeciw temu człowiekowi?” pyta Piłat faryzeuszy, którzy przyprowadzili Jezusa na sąd. „Gdyby nie był złoczyńcą, nie wydalibyśmy go tobie” wyjaśniają rzymskiemu prefektowi. Piłat wzdycha, lecz nikt, nawet jego słudzy, nie jest w stanie usłyszeć tego westchnienia pośród zgiełku rozmów, szeptów i plotek, które niczym burza przetaczają się przez Jerozolimę. „Weźcie go sobie i osądźcie wedle prawa waszego,” rozkazuje Piłat z lekceważeniem. Przełożony faryzeuszy spogląda na swych towarzyszy. Kiwają mu głowami na znak zgody. „Nam nie wolno nikogo na śmierć skazywać. Takie jest wasze prawo.” ...